stat4u Najciekawsze blogi
RSS
piątek, 23 grudnia 2016

55158czerwonaksiezniczkajudytawatola1 Książkę przeczytałem...trzy razy. Ariadna Gierek - Łapińska to postać wybitnie zasłużona w polskiej okulistyce, z pewnością do historii medycyny także przejdzie. Przez długi czas szara myszka, na studiach jednak przechodzi pewną metamorfozę, w końcu wchodzi  do rodziny pierwszego sekretarza KC PZPR. Zdolna, ambitna, uparta, utalentowana artystycznie, jednak ojciec - inżynier agronom wybija jej z głowy studiowanie malarstwa. Nakazuje młodziutkiej licealistce iść do Urzędu Wojewódzkiego i zapytać o specjalizacje deficytowe w medycynie. Tymi zaś są...anestezjologia i okulistyka. Ariadna podejmuje decyzję: zostanie okulistą. I bardzo dobrze, bo czy jako anestezjolog, nawet z "takim" nazwiskiem zbudowałaby w przyszłości medyczne imperium?

Książka ta ukazuje nam nie tylko koleje losu Profesor Gierek, ale i życie codzienne w PRL - u, kulisy polityczne wydarzeń związanych z osobami z jej rodziny (przede wszystkim teścia), życie rodzinne, i...jest pewien problem. W sieci jest zarówno mnóstwo hejtów na tę książkę, jak i recenzji pozytywnych. A prawda leży moim zdaniem pośrodku. Dlaczego? Ponieważ w książce mamy zarówno opinie, wspomnienia, relacje bliskich, współpracowników, asystentów Profesor Gierkowej, jak i jej samej komentarze na ten temat. Wnioski każdy wyciągnie sam. Moja refleksja: wprawdzie sama do partii należeć nie chciała, nie musiała, ale czy zbudowałaby tak prężny ośrodek, nie będąc synową I sekretarza KC PZPR ? Z pewnością jako zdolna, młoda lekarka - wiele by bez nazwiska osiągnęła, ale jej miejsce w historii polskiej (i światowej, trzeba przyznać) okulistyce na pewno zająłby ktoś inny.

Zapisz

14:43, historyk82
Link Komentarze (3) »
czwartek, 15 grudnia 2016

large_umierajacy_europejczycy1Karl-Markus Gauss jest austriackim pisarzem i eseistą. Mieszka w Salzburgu. Książki Autora w języku polskim ukazują się nakładem wydawnictwa Czarne.

Umierający Europejczycy są zbiorem pięciu esejów o małych narodach Europy, które już praktycznie zanikają: Żydach Sefardyjskich z Sarajewa, Niemcach koczewskich ze Słowenii, Arboreszach z Kalabrii, Łużyczanach, Aromunach z Macedonii.

Jest to dość smutna, nostalgiczna opowieść, która nie napawa optymizmem na przyszłość. Wszystkie wymienione powyżej narody już wkrótce mogą zniknąć z mapy etnicznej Europy, jedynie Aromuni z Macedonii mają się najlepiej, gdyż prężnie rozwijają działalność kulturową, jest ich najwięcej, poza tym sama Macedonia niejako jest "przyzwyczajona" do wieloetniczności - obok Macedończyków kraj zamieszkuje wielu Albańczyków. Narody te są już niemal "roztopione" wśród swych sąsiadów, którzy różnie na nie patrzą.

Całość jest genialnie napisana. Chciałoby się więcej i więcej! Dla historyków nieco za mało...Właściwie od strony historycznej jest to taka reminiscencja, jednakże jako esej, skrót - zdecydowanie może być.

Przyznam, że Umierający Europejczycy zainspirowali mnie do dalszych lektur na temat wspomnianych narodów. Warto przeczytać. Zwłaszcza mając na uwadze to, iż żyjemy w zjednoczonej Europie, Europie regionów, gdzie śmiało można promować - i co najważniejsze - ratować tak małe narody, niekoniecznie myśląc o nich jako o "skansenie" historii.

 

środa, 23 listopada 2016



Ciekawa to lektura. Książka została wydana w 1962 roku, w serii wydawniczej Światowid, w wydawnictwie Książka i Wiedza.

Od dziecka interesuje mnie świat islamu i w ogóle świat religii w ujęciu historycznym, a broniłem się w 2007 roku z religii tradycyjnych kręgu śródziemnomorskiego. Dodatkowo ostatnio na poważnie zainteresowałem się wszystkim co dotyczy Turcji i Imperium Osmańskiego, na studiach historycznych zaś miałem przelotny "romans" z Kemalem Paszą.

Jest to całkiem przyjemnie czytający się skrót dziejów Turków, począwszy od ich pojawienia się w stepach środkowej Azji, po początek lat 60 - tych XX wieku. Książka jak wspomniałem jest niewielkich rozmiarów, właściwie jest to "książeczka" o bardzo dobrym podziale i bardzo dobrym piórze świetnego historyka i orientalisty Jana Reychmana.

Podzielona jest na 11 rozdziałów, te z kolei dzielą się na mniejsze podrozdziały. Publikacja zawiera też niezwykle przydatny słowniczek wyrazów orientalnych użytych w tekście, posiada też wskazówki bibliograficzne, kalendarzyk najważniejszych wydarzeń, krótki opis postaci występujących w książce oraz mapy.

Oczywiście z racji roku wydania książki należy miejscami podchodzić niestety do niej z przymrużeniem oka. Dość obszernie potraktowano związki kemalistowskiej Turcji z ZSRR, jest trochę odniesień do tureckiej republiki "burżuazyjnej". Nie ma też czegoś bardzo ważnego: mianowicie o tyle o ile problem Kurdów i braku kurdyjskiej państwowości został zasygnalizowany, to w książce nie ma ani słowa o rzezi Ormian. I nad tym należy ubolewać.

Podsumowawszy: książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, konstrukcja bardzo przemyślana. A z racji roku wydania jest takim trochę historiograficznym "kwiatuszkiem".

Niemniej, bardzo się cieszę, że czekają już na mnie nowsze i nowe dzieła turkologiczne, osmanistyczne i orientalistyczne, a tych w języku polskim jest naprawdę sporo. 

poniedziałek, 21 listopada 2016

Witam wszystkich serdecznie na blogu historycznym. Będzie on poświęcony przede wszystkim biografiom, ale także będą ukazywać się artykuły dotyczące naprawdę różnych epok. Lwia część bloga będzie także poświęcona dydaktyce historii, artykułom jak się jej uczyć, oraz materiałom przydatnym w nauce historii. Zachęcam do lektury!

11:25, historyk82
Link Dodaj komentarz »